Dyskusje / czy można zwrócić pojazd?

  • czy można zwrócić pojazd? | "J.S" <reklamawgazecie@gazeta.pl>
    Czy to prawda że można zwrócić sprzedającemu zakupiony pojazd w przeciągu
    kilku dni od daty nabycia jeśli nie spełnia naszych wymogów lub jeśli stan
    techniczny jest gorszy niż się wydawało w momencie zakupu lub jeśli uległ
    awarii po kilku dniach od zakupu??


  • Re: czy można zwrócić pojazd? | 'Tom N' <news@int.dyndns.org.invalid>
    J.S w :

    > Czy to prawda że można zwrócić sprzedającemu zakupiony pojazd w przeciągu
    > kilku dni od daty nabycia jeśli nie spełnia naszych wymogów lub jeśli stan
    > techniczny jest gorszy niż się wydawało w momencie zakupu lub jeśli uległ
    > awarii po kilku dniach od zakupu??

    Zawsze możesz zwrócić...

    --
    Tomasz Nycz
    [priv-->>X-Email]

  • Re: czy można zwrócić pojazd? | "Kubz" <qbas@infi.pl>
    moj sasiad zakupil ze 2 miesiace temu Carisme, i po 3-4 tyg wyszlo ze auto
    bylo przerabiane z anglika, silnik zajezdzony itp... pojechal do sprzedawcy,
    postraszyl sądem, i dostal zwrot kasy za auto, zwrot kosztow podrozy, + to
    co zdazyl w aucie juz wymienic\naprawic.
    tak wiec raczej mozna.


  • Re: czy można zwrócić pojazd? | jerolnow@gmail.com
    On 15 Paź, 14:31, "J.S" wrote:
    > Czy to prawda że można zwrócić sprzedającemu zakupiony pojazd w przeciągu
    > kilku dni od daty nabycia jeśli nie spełnia naszych wymogów lub jeśli stan
    > techniczny jest gorszy niż się wydawało w momencie zakupu lub jeśli uległ
    > awarii po kilku dniach od zakupu??

    Witam,

    Teoretycznie tak, ale wszystko zależy co wpisałeś w umowie kupna
    sprzedaży.

    Druga sprawa to kto jest sprzedającym??

    Pozdrawiam

    Jarek Nowak
    www.pinusproject.pl

  • Re: czy można zwrócić pojazd? | Mamut <cactusek@gmail.com>
    raczej nie można, chyba ze jakos nastraszysz sprzedawce.
    Kupujesz uzywany towar i jesli nie ma wyjatkowo ukrytych perfidnych
    wad (szczegolnie prawnych) to prawie zawsze przed sądem przegrasz.
    Slyszalem juz o bardzo roznych przypadach ale prawie zawsze przegrywa
    kupujący.
    Nawet znajomy ostatnio opowiadal o przypadku gdzie kupujacy niezbicie
    udowodnil ze licznik byl cofany o ponad 100tys, a auto nie zgadzalo
    sie ze wczesniejszym opisem w ogloszeniu (bylo po wypadku a w
    ogloszeniu bezwypadkowe). Sąd uznal ze sprzedajacy nie musial wiedziec
    o wypadkowej przeszlosci auto bo nie byl pierwszym wlascicielem a stan
    licznika w tamtym modelu nie wplywa na tyle na cene aby mozna bylo
    uznac umowe za nieważną.
    Wniosek jest taki, ogladaj przed zakupem a nie po. Obowiazkiem
    kupujacego jest ogladanie auta a sprzedajacy nie ma obowiazku
    opowiadania o kazdej jego najmniejszej wadzie . Sąd kieruje sie raczej
    zasadą - "widzialy galy co braly"

    A że sie cos zepsuje to rzecz normalna, nawet w nowym odebranym z
    salonu ciagle sie cos psuje - wierz mi :)
    Po drugie pomysl o odwrotej sytuacji, sprzedajesz swoje uzywane auto i
    ile czasu po sprzedazy masz sie jeszcze bać zwrotu i nie bedziesz
    inwestowal pieniazkow bo komus moze sie cos pospuc albo nie spodobac i
    zechce ci to auto oddac?

    P.S. Przerobienie auta z anglika nie jest żadną wadą. Jesli przeszedl
    on przeglad techniczy to znaczy ze spelnia polskie normy. Teoretycznie
    biegly mogly wyrazic zdanie ze taki model jest tanszy od oryginalnego
    ale to tylko teoria bo nie ma zadnego cennika z podzialem na agliki i
    oryginaly. A ze silnik slaby... to w dniu sprzedaży nie był słaby?
    teraz sie dopiero nie podoba?

  1 2 3 4 5 6  

Podobne