Dyskusje / Feu Vert - czy oni sa powazni ?

  • Feu Vert - czy oni sa powazni ? | Łukasz <luki@wp.pl>
    Wieczor, odpalam samochod i ruszam. Przejezdzam jakies 8 km i nagle
    tempratura silnika wzrasta na fulla ! Z miejsca gasze silnik gdzie stoje
    i wlaczam awaryjne. Otwieram maske a w zbiorniczku brak plynu. Lece
    szybko z buta na Orlen i kupuje plyn, zalewam go i po odczekaniu az sie
    schlodzi silnik, ponownie odpalam. Silnik pracuje rozgrzewajac sie
    ponownie ale tak jak Pan Bog nakazal, tempratura na polowie i stoi :)
    Czyli mysle sobie, czesciej zagladac pod maske. Stojac na wlaczonym
    silniku wszystko OK. Ruszam, po przejechaniu 3-4 km temperatura znowu
    rosnie do fulla. Zatrzymuje auto, patrze w zbiorniczek i sucho :/
    Dolewam ponownie, i dociagam jakies mialem 3 km do Feu Vert w Krakowie.
    Jako ze jest pozny wieczor zostawiam auto przy Feu Vert i wracam taxi do
    domu. Decyzja taka a nie inna bo byl to 1 maj, 2-3 maja raczej nikt nie
    pracowal ze zwyklych mechanikow. Moj mechanik wylaczony mial telefon.

    Na drugi dzien 2 maja w sobote, Feu Vert ciezko pracuje i podejmuje sie
    diagnozy mojego auta. Mijalo sporo godzin kiedy to niby diagnozowali co
    sie dzieje, jako ze kumpel jechal w tamta strone mowie mu zeby mnie
    podrzucil a ja z ciekawosci popatrze na jakim etapie stoja. Male
    zdziwienie bo auto stoi pod brama jakby zaraz inne auto mialo je
    staranowac, ale OK moze maja tyle aut ze sie nie mieszcza. Pytam
    kierownika czy jak mu tam jaki etap:

    "oooo dobrze ze Pan jest. Bardzo mi przykro ale uszczelka pod chlodnica.
    Jest tez ryzyko ze moze Pan szukac uzywanego innego silnika..." -
    generalnie zalamke zlapalem. Ale pada jeszcze jedno slowo: "u nas koszt
    jezeli to sama uszczelka 800 zl", mowie nie dziekuje zabieram auto obok
    na parking zalatwiam lawete czy tam hol i robie gdzie indziej. Z braku
    czasu auto stalo na parkingu 2 dni pod Carrefourem. Odpalam dzisiaj auto
    i pedze na zimnym silniku jakies 4 km do mechanika poleconego od kolegi.
    Temperatura wzrasta, mysle ze moge juz szukac miejsce na chlodzenie
    ponowne silnika. Jednak temperatura stoi na polowie jak ma byc. Jade i
    jade a temperatura nadal na polowie jak zawsze :) Zatrzymuje auto,
    otwieram maske, pochyly zagladanie na maxa i patrze a tam dziurka w
    przewodzie srednicy igły, i lejacy sie lekko płyn. :||

    Mechanik ktory to zobaczyl zaczal sie smiac i mowi do mnie ! "Niech Pan
    nie mowi ze Pan tego nie widzial ? i sie zaczal smiac odchodzac ze
    jestem nie powazny" i w zupelnosci gosciu mial racje ! Ale wrocil i
    mowi: "Wąż biegusiem wymienic, i jak bedzie grzało sprawdzic termostat".

    Wracam od mechanika, i jezdze 1,5 godziny po miescie a temperatura
    trzyma ! Płynu byc moze ubywa, ale jezdze bardzo spokojnie.

    Tamtego poznego wieczora nie mialem co zagladac pod maske, ale w bialy
    juz dzien po "diagnozie" Feu Vert naprawde warto bylo zajrzec pod maske
    ! Strasznie tego zaluje ! Siedze teraz i sie zastanawiam... Czy warto
    zmienić w przyszlosci chociaż koła w Feu Vert ?

    Pozwolilem sobie to tez wyslac na pl.misc.samochody

  • Re: Feu Vert - czy oni sa powazni ? | Łukasz <luki@wp.pl>
    Dodam jeszcze slowa Pana z Feu Vert:

    "Auto diagnozowalismy przez godzine czasu, plyn wypluwalo az przez rure
    wydechowa..."

  • Re: Feu Vert - czy oni sa powazni ? | Jan Srzednicki <w_at_wrzask_dot_pl@nowhere.invalid>
    ["Followup-To:" header set to pl.regionalne.krakow.]
    On 2009-05-05, Łukasz wrote:
    > Dodam jeszcze slowa Pana z Feu Vert:
    >
    > "Auto diagnozowalismy przez godzine czasu, plyn wypluwalo az przez rure
    > wydechowa..."

    Pewnie jeszcze na dodatek hamulcowy...

    --
    Jan Srzednicki :: wrzaskd@IRCNet :: http://wrzask.pl/

  • Re: Feu Vert - czy oni sa powazni ? | JG <nie@ma.mnie.pl>
    Łukasz pisze:
    > Dodam jeszcze slowa Pana z Feu Vert:
    >
    > "Auto diagnozowalismy przez godzine czasu, plyn wypluwalo az przez rure
    > wydechowa..."

    Jeżeli ciągle pracuje tam taki gówniarz ogolony na zero, co z cwaniackim
    uśmieszkiem wmawia każdemu, że ma klepane auto ("bo ja to się na tym
    znam, sto lat pracowałem jako blacharz"), to wszystko może się zdarzyć...

    A poza tym - mnie kiedyś mechanik w innym serwisie wmawiał, że dziwne
    buczenie to brak oleju w skrzyni biegów (dolewka - jakieś 300 zł bo to
    "nietypowa skrzynia'). A okazało się, że to łożysko...

    ZAUFANY mechanik to podstawa. Albo nowe auto.

    pozdrawiam
    J

  • Re: Feu Vert - czy oni sa powazni ? | Łukasz <luki@wp.pl>
    Sorry ze tak dopisuje, ale taka jeszcze ciekawostka:

    Feu Vert chcial za usluge 50 zl, mowie OK place karta, "oooo to nie to
    bedzie 75 zl !", mowie jak to ? dlaczego ? "ok ale to robie wyjatek..."

    ???

  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  

Podobne