-
Klocki leżą na tarczach, CR-V 2003 | lelec <marcin.pawelec@gmail.com>
Witam
Nie jeżdżę ostatnio w długie trasy (30 km 2 x codzień, + sporo po
mieście)
i zauważyłem, że tylna felga bywają ciepłe, czasem bardzo.
Ponieważ zbliżał się czas przeglądu i wymiany oleju, to przy okazji
kupiłem nowe klocki (zamienniki, ABS chyba).
Znajomy mechanik zrobił co trzeba (płyny, olej, filtry), no i klocki.
Po tej wymianie zjawisko gorących felg nasiliło się.
Zajrzeliśmy jeszcze raz do klocków, i okazuje się, że leżą one luźno
na tarczy hamulcowej, a jak samochód porusza się, to ocierają o nie.
Zjawisko objawiło się także na drugiej tylnej feldze.
Ogólnie - tłoczki nie są zapieczone, chodzą dość luźno.
Mechanik mówi, że tłoczki nie wracają, bo przewody hamulcowe do
wymiany,
no i oczywiście płyn hamulcowy.
Jakieś inne pomysły lub sugestie?
Serdeczne pozdrowienia
--
Marcin
CR-V 2.0 2003
-
Re: Klocki leżą na tarczach, CR-V 2003 | "Agent" <wprzyjemski@onet.ue>
Użytkownik "lelec" napisał w wiadomości
news:72fb8a03-eea0-400b-b576-199e6deae2db@z5g2000vba.googlegroups.com...
Witam
Nie jeżdżę ostatnio w długie trasy (30 km 2 x codzień, + sporo po
mieście)
i zauważyłem, że tylna felga bywają ciepłe, czasem bardzo.
Ponieważ zbliżał się czas przeglądu i wymiany oleju, to przy okazji
kupiłem nowe klocki (zamienniki, ABS chyba).
Znajomy mechanik zrobił co trzeba (płyny, olej, filtry), no i klocki.
Po tej wymianie zjawisko gorących felg nasiliło się.
Zajrzeliśmy jeszcze raz do klocków, i okazuje się, że leżą one luźno
na tarczy hamulcowej, a jak samochód porusza się, to ocierają o nie.
Zjawisko objawiło się także na drugiej tylnej feldze.
Ogólnie - tłoczki nie są zapieczone, chodzą dość luźno.
Mechanik mówi, że tłoczki nie wracają, bo przewody hamulcowe do
wymiany,
no i oczywiście płyn hamulcowy.
Jakieś inne pomysły lub sugestie?
A zacisk chodzi? U mnie była przyblokowana jedna prowadnica (Civic)
-
Re: Klocki leżą na tarczach, CR-V 2003 | "Agent" <wprzyjemski@onet.ue>
> Ogólnie - tłoczki nie są zapieczone, chodzą dość luźno.
> Mechanik mówi, że tłoczki nie wracają, bo przewody hamulcowe do
> wymiany,
> no i oczywiście płyn hamulcowy.
>
> Jakieś inne pomysły lub sugestie?
>
> A zacisk chodzi? U mnie była przyblokowana jedna prowadnica (Civic)
P.S. Tłoczki z tyłu chyba są tak zrobione mechanicznie że nie mogą wracać
(przynajmniej jesli nie masz tarczobębnów a po prostu ręczny też tarczowy).
Aby wcisnąc tłoczek trzeba go wkręcic. MZ coś nie teges ten mechanik choć
sam fachurą nie jestem a jedynie sam raz u siebie rozbierałem i się
zastanowiłem i podpytałem jak to działa.
-
Re: Klocki leżą na tarczach, CR-V 2 | Tomasz Pyra <hellfire@spam.spam.spam>
lelec pisze:
> Jakieś inne pomysły lub sugestie?
A odpowietrzone wszystko dobrze po tej wymianie płynu?
Tłoczki same z siebie nie wracają, odpycha je tarcza i to wystarczy pod
warunkiem że klocek we wszystkich prowadnicach chodzi bez zacięć i nic
tłoczka od tyłu nie dopycha.
-
Re: Klocki leżą na tarczach, CR-V 2003 | lelec <marcin.pawelec@gmail.com>
On 15 Maj, 20:15, Tomasz Pyra wrote:
> lelec pisze:
>
> > Jakieś inne pomysły lub sugestie?
>
> A odpowietrzone wszystko dobrze po tej wymianie płynu?
>
> Tłoczki same z siebie nie wracają, odpycha je tarcza i to wystarczy pod
> warunkiem że klocek we wszystkich prowadnicach chodzi bez zacięć i nic
> tłoczka od tyłu nie dopycha.
Thx for all.
Przyczyna gorących tarcz znaleziona: prozaiczna i nie łatwa do
odgadnięcia.
Jak wspomniał Sebastian w CR-V są tarczobębny na tyle, ale to nie one
były przyczyną kłopotów.
Pojechałem do jeszcze jednego mechanika (piątek wieczór, nikłe szanse
na spotkanie jakiegoś trzeźwego :/),
ale spotkałem. Chłopak uwijał się przy jakimś terenowym zajeżdżonym
mitsu, z którego silnika tryskało
wszystko, co możliwe: olej, woda, para i paliwo.
Na chwilę oderwał się od mitsu i zerknął w moje hamulce. Zauważył
tarczobębny i zauważył, że
klocki coś krzywo dochodzą do tarczy. No i zauważył, ze na klockach są
jakieś takie cycuszki,
które nie dokładnie pasują się z tłoczkami... no i tłoczki dociskają
ich krzywo.
Okazało się, że klocki są od innej wersji CR-V najpewniej (pewnie
przed 2002 rokiem).
Mechanik powiedział, że takie cycuszki na klockach są w układach,
gdzie nie ma
tarczobębnów, tylko ręczny jest realizowany za pomocą klocków jakoś.
Popatrzył chwilkę, pocmokał, przymierzył klocki dokładnie,
wziął szlifierkę i zjechał cycki na zero. Założył je - pasują
idealnie! Założył koło,
i zakręcił kawałek (bo dalej sprzęgło wiskotyczne od 4x4 załączało
się)
- luzik! Operację powtórzył z drugim kołem.
Ruszyłem - i samochód jakby dostał ze 50 koników więcej!
Cała naprawa trwała a z 7 minut! A ja kilka dni się głowiłem co jest
nie tak!
Hurtowni, z której pochodziły klocki należy się Z$%@#(@.
Jeszcze raz dzięki.
Btw. można bezpiecznie jeździć na tych klockach?
Jako rzecze mechanik - klocki to klocki, a skoro pasują idealnie -
to jeździć!
Serdeczne pozdrowienia
--
Marcin
CR-V 2.0, 2003