-
Mały dzwonek na parkingu i zmiana zdania poszkodowanego. | "wk" <wkat@gazeta.SKASUJ-TO.pl>
Cześć,
koleżanka miała incydent, cofając lekko uderzyła w koleżanki samochód,
zderzakiem w zderzak. Sama sobie coś tam lekko zarysowała, u tej jej koleżanki
nic nie było widać, by coś się stało, oprócz uszkodzeń jakie już miała. Ta jej
koleżanka ma jakiegoś porysowanego Hiundaja robionego drutexem. Zadzwoniła do
poszkodowanej, by ta przyszła zobaczyć samochód, ale poszkodowanej się nie
chciało, stwierdzając, że ten samochód i tak jest cały zdemolowany. Po
tygodniu się okazało, że jednak poszkodowana koleżanka ma roszczenia co to
tego incydentu, bo zderzak się poluzował i jest coś nie halo. I teraz pytanie?
Czy sprawczyni powinna ją zlać i ewentualnie zaproponować niech zadzwoni na
policję, dochodzi swoich praw w sądzie czy dać kasę? (poszkodowana się
wyceniła na 1500 PLN)
--
-
Re: Mały dzwonek na parkingu i zmiana zdania poszkodowanego. | "kamil" <kamil@spamwon.com>
"wk" wrote in message
news:h2skf3$237$1@inews.gazeta.pl...
> Cześć,
> koleżanka miała incydent, cofając lekko uderzyła w koleżanki samochód,
> zderzakiem w zderzak. Sama sobie coś tam lekko zarysowała, u tej jej
> koleżanki
> nic nie było widać, by coś się stało, oprócz uszkodzeń jakie już miała. Ta
> jej
> koleżanka ma jakiegoś porysowanego Hiundaja robionego drutexem. Zadzwoniła
> do
> poszkodowanej, by ta przyszła zobaczyć samochód, ale poszkodowanej się nie
> chciało, stwierdzając, że ten samochód i tak jest cały zdemolowany. Po
> tygodniu się okazało, że jednak poszkodowana koleżanka ma roszczenia co to
> tego incydentu, bo zderzak się poluzował i jest coś nie halo. I teraz
> pytanie?
> Czy sprawczyni powinna ją zlać i ewentualnie zaproponować niech zadzwoni
> na
> policję, dochodzi swoich praw w sądzie czy dać kasę? (poszkodowana się
> wyceniła na 1500 PLN)
Przez ten tydzien mogla wjechac w brame garazu kilka razy i teraz szukac
naiwnego sponsora. Kolizja nigdzie nie zarejestrowana, policji nie bylo,
olac sprawe i tyle. Kwestia dalszej znajomosci oczywiscie jest poza tematem.
;)
Pozdrawiam
Kamil
-
Re: Mały dzwonek na parkingu i zmiana zdania poszkodowanego. | "wk" <wkat@WYTNIJ.gazeta.pl>
> Przez ten tydzien mogla wjechac w brame garazu kilka razy i teraz szukac
> naiwnego sponsora. Kolizja nigdzie nie zarejestrowana, policji nie bylo,
> olac sprawe i tyle. Kwestia dalszej znajomosci oczywiscie jest poza tematem.
> ;)
>
>
>
>
> Pozdrawiam
> Kamil
>
I tak właśnie jej tez powiedziałem, że teraz to może jej dać po koleżeńsku 200
PLN i to też nie wiem dlaczego, skoro nie było śladu na samochodach po tym
dzwonku. Nie wiem generalnie co to za towarzystwo, czy teraz w odwecie
sprawczyni, chłopak poszkodowanej, nie rozwali czegoś pod blokiem... Po prostu
sytuacja masakra....
--
-
Re: | miklo <milosz.ignatowski@gmail.com>
Dnia 06-07-2009 o 13:14:51 wk napisał(a):
> Nie wiem generalnie co to za towarzystwo, czy teraz w odwecie
> sprawczyni, chłopak poszkodowanej, nie rozwali czegoś pod blokiem... Po
> prostu
> sytuacja masakra....
Jak zwykle uczciwy dwa razy w dupala dostanie, bo ktoś chce go wydoić. I
bądź kurcze w porządku i zostawiaj info o zarysowaniu ;-)
--
pozdrawiam,
miklo
-
Re: Mały dzwonek na parkingu i zmiana zdania poszkodowanego. | "Massai" <tsender@wp.pl>
miklo wrote:
> Dnia 06-07-2009 o 13:14:51 wk napisał(a):
>
> > Nie wiem generalnie co to za towarzystwo, czy teraz w odwecie
> > sprawczyni, chłopak poszkodowanej, nie rozwali czegoś pod
> > blokiem... Po prostu sytuacja masakra....
>
> Jak zwykle uczciwy dwa razy w dupala dostanie, bo ktoś chce go
> wydoić. I bądź kurcze w porządku i zostawiaj info o zarysowaniu ;-)
http://www.funnyphotos.net.au/images/accident-note-hi-my-name-is-jack-i-
accidentally-hi1.jpg
;-)
--
Pozdro
Massai