-
notoryczny problem z tarczami hamulcowymi | "Artur" <zhan@o-p.pl>
Witam,
Bardzo prosze o opinie specjalistow, co moze byc nie tak z zawieszeniem auta
jesli nagminnie wystepuja problemy z tarczmi hamulcowymi?
Na przestrzeni roku ujezdzam juz czwarty komplet tarcz i ciagle to samo, na
poczatku jest ok a po kilku tysiacach zaczynaja sie problemy...
Ale moze zaczne od poczatku, auto kupilem rok temu, z uszkodzonymi tarczami,
problem polegal na tym, ze po rozgrzaniu tarcz pedal hamulca zaczynal mocno
drgac oraz slychac bylo glosne lomotanie. Pojechalem do warsztatu,
zamontowalem tarcze Zimmermann i klocki EBC, niestety mechanik niezbyt chyba
sie przylozyl (albo ja jestem przewrazliwiony) bo juz w czasie pierwszej
jazdy czuc bylo baaaaaardzo delikatne mrowienie na pedale. Ale byla znaczna
poprawa, wtedy uznalem, ze jest ok. Niestety po 4-5 tysiacach mrowienie
zaczelo sie zamieniac w coraz mocniejsze wibracje i dudnienie. Po 7 tys juz
sie nie dalo hamowac przy mocno rozgrzanych tarczach. Wymienilem wiec tarcze
na nacinane SpeedMaxy, klocki zostaly stare bo byly w idealnym stanie.
Scenariusz powtorzyl sie niemal co do kilometra. Postanowilem wiec
zainwestowac w (jak sadzilem) porzadne tarcze, kupilem nowy zestaw EBC -
gladkie tarcze i klocki Green. Tym razem jednak sam zmienialem wiec zrobilem
to z dbaloscia, nowe tarcze tuz po zalozeniu mialy bicie w okolicy 0,02
czyli w normie. Efekt starannego montarzu byl widoczny, hamulce od pierwszej
jazdy dzialaly idealnie, gladziutko, cichutko i super skutecznie. Niestety
scenariusz zaczyna sie powtarzac kolejny raz, zrobilem juz jakies 5 tys i po
rozgrzaniu tarcz czuc bicie na pedale i slychac charakterystyczne dudnienie.
No wiec skonczyly mi sie pomysly... o co chodzi, czyzbym mial takiego pecha
i trafial na felerne sztuki?
Dodam jeszcze, ze jezdze w miare spokojnie, przez pierwsze kilkaset km
obchodzilem sie z kazdym nowym zestawem hamulcow jak z jajkiem, czyli bardzo
delikatnie, nie mialem nigdy awaryjnego hamowania z duzej predkosci, nie
jezdze po duzych kaluzach itd. Auto uzywane w miescie wiec predkosci raczej
miejskie, jedyne coo moze miec wplyw na hamulce to automatyczna skrzynia
czyli sa one dosc intensywnie uzywane w korkach. Aha no i jeszcz na koniec
napisze, ze wibracji nie czuc na kierownicy, tylko na pedale i slychac ich
efekt, problemow nie ma na zimnych tarczach, czyli pierwsze hamowanie po
dluzszym postoju jest ok.
Poradzcie, co sprawdzic zanim wydam kase na kolejne eksperymenty z tarczami?
:(
--
Pozdrawiam
/pisząc na priv usuń z adresu myślnik/
-
Re: notoryczny problem z tarczami hamulcowymi | Maciek <maciek@nospam.pl>
Artur pisze:
> Poradzcie, co sprawdzic zanim wydam kase na kolejne eksperymenty z tarczami?
W jakim stanie masz piasty? Czy przed wymianą tarcz były za każdym razem
solidnie czyszczone z rdzy? Czy przy kolejnych wymianach było tam widać
nową rdzę i w jakiej ilości? Czy przed założeniem nowych tarcz piasty
były czymś smarowane?
--
Pozdrawiam
Maciek
-
Re: notoryczny problem z tarczami hamulcowymi | "Agent" <wprzyjemski@onet.ue>
Użytkownik "Artur" napisał w wiadomości
news:h2a96f$ami$1@inews.gazeta.pl...
> Witam,
>
> Bardzo prosze o opinie specjalistow, co moze byc nie tak z zawieszeniem
> auta jesli nagminnie wystepuja problemy z tarczmi hamulcowymi?
> Na przestrzeni roku ujezdzam juz czwarty komplet tarcz i ciagle to samo,
> na poczatku jest ok a po kilku tysiacach zaczynaja sie problemy...
> Ale moze zaczne od poczatku, auto kupilem rok temu, z uszkodzonymi
> tarczami, problem polegal na tym, ze po rozgrzaniu tarcz pedal hamulca
> zaczynal mocno drgac oraz slychac bylo glosne lomotanie. Pojechalem do
> warsztatu, zamontowalem tarcze Zimmermann i klocki EBC, niestety mechanik
> niezbyt chyba sie przylozyl (albo ja jestem przewrazliwiony) bo juz w
> czasie pierwszej jazdy czuc bylo baaaaaardzo delikatne mrowienie na
> pedale. Ale byla znaczna poprawa, wtedy uznalem, ze jest ok. Niestety po
> 4-5 tysiacach mrowienie zaczelo sie zamieniac w coraz mocniejsze wibracje
> i dudnienie. Po 7 tys juz sie nie dalo hamowac przy mocno rozgrzanych
> tarczach. Wymienilem wiec tarcze na nacinane SpeedMaxy, klocki zostaly
> stare bo byly w idealnym stanie. Scenariusz powtorzyl sie niemal co do
> kilometra. Postanowilem wiec zainwestowac w (jak sadzilem) porzadne
> tarcze, kupilem nowy zestaw EBC - gladkie tarcze i klocki Green. Tym razem
> jednak sam zmienialem wiec zrobilem to z dbaloscia, nowe tarcze tuz po
> zalozeniu mialy bicie w okolicy 0,02 czyli w normie. Efekt starannego
> montarzu byl widoczny, hamulce od pierwszej jazdy dzialaly idealnie,
> gladziutko, cichutko i super skutecznie. Niestety scenariusz zaczyna sie
> powtarzac kolejny raz, zrobilem juz jakies 5 tys i po rozgrzaniu tarcz
> czuc bicie na pedale i slychac charakterystyczne dudnienie.
> No wiec skonczyly mi sie pomysly... o co chodzi, czyzbym mial takiego
> pecha i trafial na felerne sztuki?
> Dodam jeszcze, ze jezdze w miare spokojnie, przez pierwsze kilkaset km
> obchodzilem sie z kazdym nowym zestawem hamulcow jak z jajkiem, czyli
> bardzo delikatnie, nie mialem nigdy awaryjnego hamowania z duzej
> predkosci, nie jezdze po duzych kaluzach itd. Auto uzywane w miescie wiec
> predkosci raczej miejskie, jedyne coo moze miec wplyw na hamulce to
> automatyczna skrzynia czyli sa one dosc intensywnie uzywane w korkach. Aha
> no i jeszcz na koniec napisze, ze wibracji nie czuc na kierownicy, tylko
> na pedale i slychac ich efekt, problemow nie ma na zimnych tarczach, czyli
> pierwsze hamowanie po dluzszym postoju jest ok.
> Poradzcie, co sprawdzic zanim wydam kase na kolejne eksperymenty z
> tarczami? :(
Hmmm, Parę dni temu kumpel mi opowiadał jak to ścigał się się z kimś 2,5t
pickapem i nagle po paru hamowaniach zaczęły mu dudnić hamulce. Potem jechał
spokojnie i z uradowaniem stwierdził że wszystko wróciło do normy. No i w
sumie u mnie mam to samo. Jak kilka razy ostro przypedałuję to hamulce
zaczynają dudnieć. Jak zimne i używane normalnie to wszystko cacy.
-
Re: notoryczny problem z tarczami hamulcowymi | Mariusz_M <mmilobedzki@gmail.com>
On 29 Cze, 13:39, "Artur" wrote:
. Aha no i jeszcz na koniec
> napisze, ze wibracji nie czuc na kierownicy, tylko na pedale i slychac ich
> efekt, problemow nie ma na zimnych tarczach, czyli pierwsze hamowanie po
> dluzszym postoju jest ok.
> Poradzcie, co sprawdzic zanim wydam kase na kolejne eksperymenty z tarczami?
Niby nie ma związku - ale - jakie to auto, ilotłoczkowe hamulce - czy
zacisk lekko się przesuwa, nie jest zapieczony ? Sprawdź/wymień czyli
zregeneruj zaciski, tłoczki (gumy, sprężyny) - mam doświadcznie po
toyocie - pomogło a w ASO można było kupić kompletny zestaw do
regeneracji zacisków hamulcowych.
Pozdrawiam,
Mariusz Maniek
Lexus LS400
-
Re: notoryczny problem z tarczami hamulcowymi | "Artur" <zhan@o-p.pl>
Użytkownik "Maciek" napisał w wiadomości
news:h2a9im$9e9$1@atlantis.news.neostrada.pl...
> Artur pisze:
> > Poradzcie, co sprawdzic zanim wydam kase na kolejne eksperymenty z
> > tarczami?
> W jakim stanie masz piasty? Czy przed wymianą tarcz były za każdym razem
> solidnie czyszczone z rdzy? Czy przy kolejnych wymianach było tam widać
> nową rdzę i w jakiej ilości? Czy przed założeniem nowych tarcz piasty
> były czymś smarowane?
nie wiem w jakim stanie mam piasty, poza hamulcami nie mam zadnych
zauwazalnych problemow... jak mozna sprawdzic piasty?
przy pierwszej wymianie nie byly czyszczone bo mech stwierdzil, ze jest
czysto, za drugim byly czyszczone i smarowane smarem miedziowym, za trzecim
razem nie zauwazylem jakiejs nadmiernej korozji ale na wszelki wypadek
oczyscilem solidnie (do bialego) szczotka druciana nakladana na wiertarke, i
posmarowalem znowu smarem miedziowym miejsce styku tarczy z piasta
--
Pozdrawiam
/pisząc na priv usuń z adresu myślnik/