Dyskusje / [OT] Zdarzenie na pasach

  • [OT] Zdarzenie na pasach | ToMasz <twitek4@no_spam.gazeta.pl>
    witam

    Miałem dzisiaj takie dziwne zdarzenie. Ani to pasy, ani samochód,
    dlatego napisałem ze OT, ale dotyczy każdego(prawie) z nas.

    JAse sobie rowerem do pracy, spieszy mi sie, chce miec to za sobą.
    CEntrum miasta, skrzyżowanie typu "krzyż" dość pozastawiane, słaba
    widoczność, brak znaków. Gdzieś tam kątem oka widze pieszego, chyba
    jakieś dziecko. Na wszelki wypadek łapa na klakson, i przestaje deptać.
    Zbliżam sie, widze już prawie całą dziewczynke. zatrzymała się - czyli
    widzi mnie, i "puszcza". Wtem z za dziewczynki wyskakuje ( wchodzi
    szybkim krokiem) na jezdnie jakaś kobita, drac sie ( rozmawiając głośno)
    do facetów idących za nią. Tak zdębiałem, ze trąbnąłem, i gwałtownie
    zahamowałem. Dziecko krzyknęło "mamo uważaj!", a ja zatrzymałęm sie już
    bokiem, 50cm przed nimi. Kobita oszołomiona, moze pijana, zero reakcji
    (normalnie: praszam, ale oso chodzi?). faceci taki tekst: spokojnie
    panie kierowco, nikomu nic sie nie stało, choć szybko Jokla juz nas
    niema..." Ja sie słowem nie odezwałem. (bo być moze należało pijaczków
    przeprosic..)
    FAktycznie chyba tylko dziewczynka była trzeźwa, chociaż faceci szybko
    myśleli. Mimo ze było blisko skrzyżowania, wszyscy wiedzieli ze nie
    powinni tak właźić na jezdnie, i chcieli załagodzić sprawe i zapomniec.
    JEdnak gdyby to niebył rower jadący 20km tylko samochód, 40 km/h to
    byłoby nieszczęście. Tylko w tym wypadku byłoby tak, że to były
    "witrualne" pasy na których należało puscić pieszych, wszyscy trzeźwi,
    rozglądali sie.... Kierowca dostałby 3 lata (moze w zawiasach) Czy mogła
    by go uchronić kamera nagrywająca niepoprawnych pieszych?

    ToMasz

  • Re: [OT] Zdarzenie na pasach | "JanKo" <bez@maila.tu>
    Nie poleci. Trollować to trzeba umieć...

  1  

Podobne