-
parkowanie w świetle bramy | kesser <dkesselring@gmail.com>
Witam
Mieszkam w domku przy dość wąskiej uliczce i notorycznie na przeciwko
bramy wyjazdowej z posesji parkowane są samochody. Jest to w świetle
bramy ale na przeciwległym pasie ruchu. Czy w takim przypadku także
działają przepisy p.poż itp. o blokowaniu dojazdu?
Czy jeśli kiedyś komuś uszkodzę auto przy wyjeżdżaniu z posesji to kto
będzie winny?
-
Re: parkowanie w świetle bramy | marjan <klero8.tk9@gmail.com>
kesser pisze:
> Czy jeśli kiedyś komuś uszkodzę auto przy wyjeżdżaniu z posesji to kto
> będzie winny?
Głupie pytanie. Oczywiście, że Ty. On co najwyżej może dostać mandat za
złe parkowanie (o ile faktycznie zaparkował niezgodnie z przepisami i
przybyła na miejsce Policja to stwierdzi).
To, że ktoś parkuje jak kretyn nie upoważnia Cię to bycia jeszcze
większym kretynem i wjechaniem w niego. Nie masz pewności czy się
zmieścisz - zadzwoń na Policję/SM i powiedz że ktoś Ci zablokował wyjazd.
--
Pozdrawiam serdecznie,
Mariusz [marjan] Morycz
(e-mail bez cyferek)
Fiat Punto mk1 '99 + Uniden 520 + President Indiana
PMS+PJ-S+PM-WP+:+X++L+B++M+Z++T-W-CB++
-
Re: parkowanie w świetle bramy | Luca <lpalczynski@gmail.com>
On 9 Wrz, 09:30, marjan wrote:
> kesser pisze:
>
> > Czy jeśli kiedyś komuś uszkodzę auto przy wyjeżdżaniu z posesji to kto
> > będzie winny?
>
> Głupie pytanie. Oczywiście, że Ty.
Niestety :(
> zadzwoń na Policję/SM i powiedz że ktoś Ci zablokował wyjazd.
To akurat niewiele pomoze (sprawdzone empirycznie) - zarowno
polismeni, jak i Strasznicy zadaja jedno podstawowe pytanie. Czy dany
samochod stoi na drodze publicznej, na zakazie i czy utrudnia ruch
(niestety, tylko na drodze publicznej). Jezeli blokuje tylko wyjazd z
prywatnej posesji (bez statusu np. drogi pozarowej, a rzadko podjazd
do posesji / garazu ma taki status) to maja sprawe gleboko w dupie.
Prywatna brama = prywatny problem obywatela, a przeciez sluzby maja
inne cele, niz pomoc obywatelowi ;-)
Natomiast baaardzo sprawdza sie wystepowanie niewyjasnionych ;-)
zjawisk fizycznych powodujacych uchodzenie powietrza z kol pojazdu, w
stopniu uniemozliwiajacym dalsza jazde, ale nie az tak duze, aby felga
oparla sie o nawierzchnie (co mogloby prowadzic do oskarzen o probe
niszczenia mienia). Dziala juz za drugim 'podejsciem' ... tez
sprawdzone empirycznie :)
Ja podobne sytuacje mialem przez pare lat, jedna kierowniczka nawet
postawila sie na wprost mojej bramy na ladnych kilka godzin i
zdematerializowala bez szans na jej odszukanie - na szczescie moglem
wyjechac przez brame sasiada ... myslisz, ze policja / SM cokolwiek
zdzialaly, mimo ze wyjazd w sposob oczywisty byl praktycznie
niemozliwy?
Mina paniusi po powrocie do auta - bezcenna :)
Teraz mieszkam jeszcze dalej "na wsi" i mam spokoj, niech sobie
naplywowi "miastowi" skacza do gardel, na zdrowie!
Pzdr
L
-
Re: parkowanie w świetle bramy | marjan <klero8.tk9@gmail.com>
Luca pisze:
> On 9 Wrz, 09:30, marjan wrote:
>> kesser pisze:
>>
>>> Czy jeśli kiedyś komuś uszkodzę auto przy wyjeżdżaniu z posesji to kto
>>> będzie winny?
>> Głupie pytanie. Oczywiście, że Ty.
>
> Niestety :(
Ja wiem, czy niestety? Chciałbyś, żeby ktoś miał prawo przerysować Ci
całe auto i przy okazji naprawić swoje z Twojego OC przez chwilę Twojej
nieuwagi i zaparkowaniu auta w miejscu niedozwolonym?
Co do reszty się zgadzam, niestety trzeba takimi metodami dać do
zrozumienia kierownikowi, że tu nie można parkować. I to już
zdecydowanie niestety :(
--
Pozdrawiam serdecznie,
Mariusz [marjan] Morycz
(e-mail bez cyferek)
Fiat Punto mk1 '99 + Uniden 520 + President Indiana
PMS+PJ-S+PM-WP+:+X++L+B++M+Z++T-W-CB++
-
Re: parkowanie w świetle bramy | Luca <lpalczynski@gmail.com>
On 9 Wrz, 10:06, marjan wrote:
> Luca pisze:
>
> > On 9 Wrz, 09:30, marjan wrote:
> >> kesser pisze:
>
> >>> Czy jeśli kiedyś komuś uszkodzę auto przy wyjeżdżaniu z posesji to kto
> >>> będzie winny?
> >> Głupie pytanie. Oczywiście, że Ty.
>
> > Niestety :(
>
> Ja wiem, czy niestety? Chciałbyś, żeby ktoś miał prawo przerysować Ci
> całe auto i przy okazji naprawić swoje z Twojego OC przez chwilę Twojej
> nieuwagi i zaparkowaniu auta w miejscu niedozwolonym?
>
Dokladnie tak, bo umiejetnosc prawidlowego parkowania "z glowa" (a w
dalszej kolejnosci zgodnie z przepisami - bo czasem mozna 'nagiac'
zakaz bez uszczerbku dla reszty uzytkownikow) jest IMO rownie istotna,
co krecenie kolkiem i naciskanie pedalow w samochodzie. Jesli nie
potrafie ogarnac czasoprzestrzeni i porzadnie zaparkowac (co chyba
nadal jednak wchodzi w ramy kursu na PJ) to jak najbardziej powinienem
liczyc sie z zagrozeniami i konsekwencjami, jak w przypadku lamania
przepisow o przekroczenu predkosci itp.
Pzdr
L