-
Podnosnik poduszkowy/pompowany - co to warte ? | AA <a@a.pl>
Witam
Wybieralem podnosnik typu "zaba" i natknalem sie na podnosniki
poduszkowe. Pompowane sa spalinami z samochodu. Oprocz podstawowej roli,
tj. dzwigania do zmiany kol przydalby mi sie w trudnych sytuacjach w
czasie moich wyjazdow (gory, snieg) - kilka razy brakowalo chlopa do
dzwigniecia samochodu. Nie wymaga stabilnego podparcia, moze dzwignac 2
kola, da sie przesunac auto bez obawy o nagly upadek z podnosnika.
Czy takie pompowanie nie szkodzi silnikowi ? Zeby dzwignac 700kg trzeba
jednak troche cisnienia (a katalogowo to moze dzwigac do 3ton).
AF
-
Re: Podnosnik poduszkowy/pompowany - co to warte ? | Kocureq <adres@w.stopce.pl>
AA pisze:
> Witam
> Wybieralem podnosnik typu "zaba" i natknalem sie na podnosniki
> poduszkowe. Pompowane sa spalinami z samochodu. Oprocz podstawowej roli,
> tj. dzwigania do zmiany kol przydalby mi sie w trudnych sytuacjach w
> czasie moich wyjazdow (gory, snieg) - kilka razy brakowalo chlopa do
> dzwigniecia samochodu. Nie wymaga stabilnego podparcia, moze dzwignac 2
> kola, da sie przesunac auto bez obawy o nagly upadek z podnosnika.
A co jak Ci auto siądzie? Będziesz pompką nożną pompował? Podnośnik się
w różnych sytuacjach przydaje :)
--
/\ /\ [ Jakub 'Kocureq' Anderwald ] /\ /\
=^;^= [ [nick][at][nick].com ] =^;^=
/ | [ GG# 1365999 ICQ# 31547220 ] | \
(___(|_|_| [ kocureq@jabber.org ] |_|_|)___)
-
Re: Podnosnik poduszkowy/pompowany - co to warte ? | "Bastion" <bez@maila.pl>
Użytkownik "AA" napisał w wiadomości
news:h5n82m$eu9$1@inews.gazeta.pl...
> Witam
>
> Wybieralem podnosnik typu "zaba" i natknalem sie na podnosniki poduszkowe.
> Pompowane sa spalinami z samochodu. Oprocz podstawowej roli, tj. dzwigania
> do zmiany kol przydalby mi sie w trudnych sytuacjach w czasie moich
> wyjazdow (gory, snieg) - kilka razy brakowalo chlopa do dzwigniecia
> samochodu. Nie wymaga stabilnego podparcia, moze dzwignac 2 kola, da sie
> przesunac auto bez obawy o nagly upadek z podnosnika.
>
> Czy takie pompowanie nie szkodzi silnikowi ? Zeby dzwignac 700kg trzeba
> jednak troche cisnienia (a katalogowo to moze dzwigac do 3ton).
Fajny patent. Zakopalem sie kiedys w suchym nadmorskim, wydmowym piasku.
Podnoszenie
auta i podkladanie kamieni, dywanikow, galezi pod kola to istna masakra.
Lewarek zapadal sie w grzaskim
pasku. Naprawde sytuacja byla dramatyczna robilo sie zimno i ciemno, juz
myslalem o tym zeby dymac\
piechota do najblizszej wioski (8 km) i prosic chlopow o wyciagniecie mnie
traktorem;)
Uratowal mnie jakis kawal betonu, pokroju sporego kraweznika znaleziony
kilkadziesiat metrow
od samochodu, gdzies w lesie. Podlozylem ten kraweznik pod lewarek i
dopiero
wtedy (choc z trudem) udalo mi sie na tyle podniesc auto aby podlozycz
wystarczajaca ilosc galezi i kamieni.
Taki podnosnik z poduszka pneumatyczna bylby rewelacyny w takich warunkach!
Na zakonczenie, zeby bylo smieszniej- na ta wydmowa droge wyprowadzil mnie
GPS:)
-
Re: Podnosnik poduszkowy/pompowany - co to warte ? | "Bastion" <bez@maila.pl>
Użytkownik "Bastion" napisał w wiadomości
news:h5no9v$rhm$1@mx1.internetia.pl...
>
> Użytkownik "AA" napisał w wiadomości
> news:h5n82m$eu9$1@inews.gazeta.pl...
> Na zakonczenie, zeby bylo smieszniej- na ta wydmowa droge wyprowadzil mnie
> GPS:)
A i przypomnialo mi sie jeszcze jak kiedys ugrzezlem w blocku na drodze w
kaszuskich lasach.
Nie bylo wtedy mowy u uzyciu lewarka, samo bloto nie ma o co oprzec lewarka.
Jakos po polgodzinie- godzinie udalo mi sie wyjechac przy zastosowaniu
metodu: przod- tyl-przod- tyl.
Pewnie taka pneumatyczna poducha sprawdzila by sie tez w takich
bagienno-blotnych warunkach?
Wedle mnie patent z "pneumatycznym lewarkiem" moze sie sprawdzic,
szczegolnie w przypadku kiedy mamy zakopane auto.
Chetnie poczytalbym opinie kolegow, ktorzy maja 4x4.