Dyskusje / Zarysowanie na parkingu. Czy warto zgłaszać na policję?

  • Zarysowanie na parkingu. Czy warto zgłaszać na policję? | "Robbo" <przykre@ale.nie.mam>
    Witam,

    Dwa dni temu mojemu ojcu zarysowano
    na parkingu, obok dużej pętli tramwajowej
    i autobusowej, samochód (szrama na tylnych
    drzwiach, rysa na wytłoczeniu nad kołem).
    Ojciec kontaktował się z ochroną parkingu.
    Dziś udało się im ustalić, że kierowała samochodem
    jakaś kobieta oraz kolor, markę, model samochodu
    i godzinę, o której doszło do tego.
    Niestety, ale nie udało im się uzyskać numerów
    rejestracyjnych mimo prób wezwanego technika.
    Rzecz działa się na Bielanach w Warszawie.
    Mam pytanie, czy warto zgłaszać tę sprawę
    na policję? Według mnie, nie ulega wątpliwości,
    że na podstawie kamer rozmieszczonych w mieście
    udało by im się ustalić, kto był sprawcą. Tylko, czy
    w praktyce ktokolwiek by się tym zajął...(?)
    Pytanie moje kieruję do praktyków, którzy byli
    w podobnej sytuacji i zgłaszali sprawę na policję.
    Jestem ciekaw, jak podeszły do tego organy ścigania.

    Z góry dziękuję za pomoc.




  • Re: Zarysowanie na parkingu. Czy warto zgłaszać na policję? | Jacek_P <Lato-i-Upal@cyf-kr.edu.pl>
    Robbo napisal:
    [ ciach ]

    Koniecznie zglosic sprawe na policje. Po co? Po to, aby
    zostal z tego zrobiony protokol. I teraz, jezeli
    parking jest platny to zglaszasz roszczenia do zarzadcy
    parkingu i sprawa jest platna z jego OC. Potem zarzadca
    i jego ubezpieczyciel moze sie bujac z identyfikacja sprawcy
    i regresem wobec niego lub jego ubezpieczyciela.
    --
    Pozdrawiam,

    Jacek

  • Re: Zarysowanie na parkingu. Czy warto zgłaszać na policję? | "Robbo" <przykre@ale.nie.mam>
    > Koniecznie zglosic sprawe na policje. Po co? Po to, aby
    > zostal z tego zrobiony protokol. I teraz, jezeli
    > parking jest platny to zglaszasz roszczenia do zarzadcy
    > parkingu i sprawa jest platna z jego OC.

    Dzięki za odpowiedź. Mowa o parkingu bezpłatnym.
    Jest to spory węzeł komunikacyjny (metro, zajezdnia
    tramwajowa i autobusowa) przy Hucie Warszawa.
    Z tego powodu jest tam sporo kamer. Jedna z nich
    (kamera, która obraca się i rejestruje obraz) znajdowała
    się na parkingu. Parking jest ogólnodostępny, bezpłatny
    (uwaga: nie mówię o parkingu "parkuj i jedź", ale o parkingu
    pod gołym niebem).
    Wydaje mi się, że nie jest to parking strzeżony, w tym ujęciu,
    że ktokolwiek za cokolwiek odpowiada, choć są kamery
    i ochrona się przechadza po okolicy. Ale być może się mylę i jest
    tak, jak byłeś łaskaw napisać.
    Odchodząc na moment od sytuacji, w której parking byłby
    strzeżony i ubezpieczony, kieruję pytanie do państwa w podobnej
    sytuacji: czy policja w Waszym przypadku zajęła się sumiennie
    ustaleniem sprawcy na podstawie kamer monitoringu miejskiego?

    Pozdrawiam.


  • Re: Zarysowanie na parkingu. Czy warto zgłaszać na policję? | "jerry" <janfra63@wywal.sam.wiesz.co.o2.pl>
    Jacek_P natekścił posta h7b16s$lio$2@srv.cyf-kr.edu.pl:

    > Koniecznie zglosic sprawe na policje. Po co? Po to, aby
    > zostal z tego zrobiony protokol. I teraz, jezeli
    > parking jest platny to zglaszasz roszczenia do zarzadcy
    > parkingu i sprawa jest platna z jego OC. Potem zarzadca
    > i jego ubezpieczyciel moze sie bujac z identyfikacja sprawcy
    > i regresem wobec niego lub jego ubezpieczyciela.

    winny zdarzenia nie został ustalony, więc poleci z AC właściciela
    Zarządca parkingu może być i ubezpieczony, ale prawie nigdy
    OC nie dotyczy kontraktu, a jedynie deliktu.
    Inaczej mówiąc, zarządca odpowie za szkody powstałe z winy
    wadliwej infrastruktury parkingowej, ale nie z powodu niestarannej
    usługi strzeżenia.


  • Re: Zarysowanie na parkingu. Czy warto zgłaszać na policję? | "TaPik" <t.pikul@chello.pl>

    Użytkownik "Robbo" napisał w wiadomości
    news:h7av8r$l7v$1@atlantis.news.neostrada.pl...
    > Witam,
    >
    > Dwa dni temu mojemu ojcu zarysowano
    > na parkingu, obok dużej pętli tramwajowej
    > i autobusowej, samochód (szrama na tylnych
    > drzwiach, rysa na wytłoczeniu nad kołem).
    > Ojciec kontaktował się z ochroną parkingu.
    > Dziś udało się im ustalić, że kierowała samochodem
    > jakaś kobieta oraz kolor, markę, model samochodu
    > i godzinę, o której doszło do tego.
    > Niestety, ale nie udało im się uzyskać numerów
    > rejestracyjnych mimo prób wezwanego technika.
    > Rzecz działa się na Bielanach w Warszawie.
    > Mam pytanie, czy warto zgłaszać tę sprawę
    > na policję? Według mnie, nie ulega wątpliwości,
    > że na podstawie kamer rozmieszczonych w mieście
    > udało by im się ustalić, kto był sprawcą. Tylko, czy
    > w praktyce ktokolwiek by się tym zajął...(?)
    > Pytanie moje kieruję do praktyków, którzy byli
    > w podobnej sytuacji i zgłaszali sprawę na policję.
    > Jestem ciekaw, jak podeszły do tego organy ścigania.
    >
    > Z góry dziękuję za pomoc.
    ##########
    Na parkingu zarysował mi tylni zderzak gość, który parkował obok. Ślad
    widoczny w odpowiednim miejscu na jego przednim zderzaku. Zgłosiłem,
    przyjechał policmajster, spisał protokół, sam im zrobiłem zdjęcia obu
    samochodów - iiiiiii?

    Po trzech tygodniach lub więcej otrzymałem informację że właściciel nie
    przyznaje się, mam poszukać świadka zdarzenia a jeżeli nie to mam nie
    zawracać im głowy.

    TaPik




  1 2  

Podobne